Komplet punktów i 21 strzelonych bramek - to dorobek FC Barcelony w pierwszych pięciu kolejkach La Ligi. W niedzielę Katalończycy pokonali 4:2 Levante, choć w końcówce rywale sprawili im problemy. - Zawiniłem przy pierwszej bramce - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Hansi Flick.

Fot. Bruna Casas / REUTERS

FC Barcelona wciąż nie straciła punktu w nowym sezonie La Ligi, a ofensywa Dumy Katalonii wciąż jest niezwykle skuteczna. W niedzielne popołudnie o sile mistrzów Hiszpanii przekonało się Levante, które już na początku drugiej połowy domowego spotkania przegrywało 0:3. Mogłoby się wtedy wydawać, że więcej emocji w tym meczu nie będzie.

Zobacz wideo Citko mógł trafić do klubu Premier League: Już miałem tam gotowy kontrakt i trenowałem z drużyną

I byłby to błąd, bo gospodarze w końcówce rzucili wyzwanie. "Pomocną dłoń wyciągnęli Espart i Christensen, którzy popełnili błąd w polu karnym. Żaden z nich nie dobiegł do piłki, a zrobił to Romero i bez kłopotów pokonał zaskoczonego Garcię" - tak Agnieszka Piskorz opisała pierwszą bramkę dla Levante. W 88. minucie drugą bramkę zdobył Brugue, ale mecz zakończył się trafieniem Adeyemiego. Wynik? 4:2 dla Barcelony.