Starcie Sassuolo z Juventusem mogłoby uchodzić za "polski" mecz w Serie A. Niestety w niedzielnym pojedynku między tymi drużynami na murawie nie mogliśmy zobaczyć ani jednego naszego reprezentanta. Sebastian Walukiewicz pauzuje bowiem z powodu kontuzji, a Arkadiusz Milik w ogóle nie został zgłoszony do rozgrywek. Dostępny do gry był więc jedynie Kamil Grabara, tyle że wciąż przegrywa rywalizację w bramce z Guglielmo Vicario. Poczynania kolegów oglądał zatem z ławki rezerwowych.
Zobacz wideo Liga Mistrzów? Mistrzostwo Anglii? Nie! "Jestem dumny z...."
Bez Polaków w meczu Juventusu z Sassuolo. Męczarnie faworyta
I niestety w pierwszej połowie nie zobaczył zbyt wiele interesujących akcji. Bliżej trafienia nieoczekiwanie byli piłkarze Sassuolo. Dwukrotnie celnym strzałem popisał się Domenico Berardi, ale dwukrotnie skutecznie interweniował Vicario. Juventus był w stanie odpowiedzieć jedynie uderzeniami z daleka Koopmeinersa i Conceicao. Ostatecznie więc bramek się nie doczekaliśmy.
Po zmianie stron obraz gry bardzo się nie zmienił. Nadal okazji podbramkowych mieliśmy jak na lekarstwo. Tuż po przerwie raz jeszcze bramkarza Juventusu bezskutecznie sprawdził Berardi. Z kolei po stronie gości bardzo aktywny był Kerim Alajbegović. Próbował pokonać bramkarza Sassuolo kilkukrotnie, ale za każdym razem brakowało celności.











