Na ten mecz czekała cała Ameryka. Po dwóch stronach boiska stanęły największe gwiazdy MLS: Robert Lewandowski i Leo Messi. Jak zakończyło się to spotkanie? Remisem 1:1. Wynik otworzył polski napastnik - już w 10. minucie pokonał Dayne'a St. Claira. Z kolei na początku drugiej połowy dośrodkowanie argentyńskiego gwiazdora wykorzystał Casemiro, doprowadzając do wyrównania.

Zobacz wideo Giganci chcieli u siebie Marka Citko: Pytały o mnie Liverpool, Arsenal, Inter i Milan

Kolega Roberta Lewandowskiego mówi prosto z mostu: "Lewandowski robi resztę"

O tym spotkaniu będzie się mówiło jeszcze bardzo długo, m.in. za sprawą wydarzeń pozaboiskowych. Już teraz wiele czasu poświęca się jednak trafieniu Lewandowskiego. Było ono naprawdę wyjątkowej urody. "Po dośrodkowaniu z lewej strony Andrew Gutmana Lewandowski pięknie uderzył z ośmiu metrów - z woleja pod poprzeczkę. Strzał był bardzo mocny i bramkarz rywali nie miał szans na obronę" - relacjonował Paweł Matys ze Sport.pl.

A jak ta bramka wyglądała z perspektywy asystującego zawodnika? - Asystowanie było przyjemne, ale wykończenie niesamowite - stwierdził na wstępie Gutman, cytowany przez chicago.suntimes.com. - To całkiem proste, kiedy po prostu posyłasz piłkę w odpowiednie miejsce, a Lewandowski robi resztę - spuentował. Tak docenił klasę polskiego napastnika.