Tymoteusz Puchacz awansował z Sabah Baku do fazy ligowej Ligi Mistrzów i przeżywa najlepszy czas w karierze. Czy to wystarczy, żeby znów otrzymać powołanie do reprezentacji Polski? Z doniesień "Faktu" wynika, że taki scenariusz jest bardzo możliwy. - Swoją postawą chcę zawsze udowadniać, że powinienem otrzymywać powołanie - opowiadał Puchacz w jednym z wywiadów.
Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /
Tymoteusz Puchacz przeżywa najlepszy czas w swojej karierze. Polak trafił do Sabah Baku latem zeszłego roku w ramach wypożyczenia z Holstein Kiel, a potem został wykupiony za 500 tys. euro. Sabah zdobyło mistrzostwo Azerbejdżanu i Puchar Kraju, a potem wywalczyło historyczny awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. - Puchacz to idealny boczny obrońca dla Sabaha. Jego szybkość pozwala budować akcje w bardziej płynny i niebezpieczny sposób - mówił azerski dziennikarz Hussein Khalilzadeh z portalu fportal.az.
Zobacz wideo Giganci chcieli u siebie Marka Citko: Pytały o mnie Liverpool, Arsenal, Inter i Milan
Jan Urban powoła Puchacza do kadry? "Poważnie rozważana kandydatura"






