9 września 2026, 16:06

Trwa wyjaśnianie okoliczności tragicznego wypadku, do którego doszło na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych na Mazowszu. W wyniku zderzenia pociągu i ciężarówki zginęła jedna osoba. - Dym za oknem, wagon się przechylił - tak zdarzenie relacjonowała jedna z pasażerek.

PAP/Leszek Szymański

- To było silne hamowanie, bardzo silne, i nagle takie bujanie. I do człowieka dociera, że raczej się zaraz wykoleimy - mówiła w rozmowie z TVN24 pani Karolina, pasażerka wykolejonego pociągu. Zaznaczyła, że służby, które przybyły potem na miejsce, "naprawdę się spisały".

- Tutaj była pomoc od razu, straż przyjechała w parę minut, pogotowie. Jakaś taka skoordynowana akcja, tutaj nie było paniki - zaznaczyła pasażerka. - Podchodzą co chwilę, udzielają pomocy, dają wodę, sprawdzają, czy się nic nie stało. Co chwilę ktoś do nas podchodzi, troszczy się - dodała.