Sejmowa komisja sprawiedliwości w czwartek pozytywnie zaopiniowała kandydaturę - zgłoszonego przez KO - Macieja Berka, a negatywnie kandydata PiS Artura Kotowskiego. Kolejnego dnia (4 września) odbyło się głosowanie w Sejmie, w którym wzięło udział 437 posłów. 226 z nich zagłosowało na Berka, a 184 na Kotowskiego. Przeciwko wszystkim kandydatom zagłosowało 27 parlamentarzystów. Większość bezwzględna potrzebna do wyboru nowego sędziego wynosiła 219 posłów.

Zobacz wideo To może być największy sukces Tuska. Albo jego wielka porażka. Komentuje Bartosz T. Wieliński

Prawica zarzuca Berkowi brak wymaganego stażu

Politycy prawicy mieli wątpliwości, czy Berek spełnia wymóg 10-letniego stażu w zawodzie prawniczym. Wątek ten poruszył przed głosowaniem szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. - Należy postawić pytanie o to, czy pan minister Berek spełnia wymagania formalne, czyli zasadnicze, aby w ogóle procedować tę kandydaturę - mówił Bogucki. - Dzisiaj są tak daleko idące wątpliwości co do wykonywania zawodu radcy prawnego przez 10 lat rzeczywistego, a nie wpisania na listę, że ta kandydatura z powodu formalnych nie powinna być po prostu procedowana - dodał. Przemówienie polityka spotkało się z oklaskami i owacjami na stojąco ze strony polityków prawicy.