4 września 2026, 15:19
Za kandydaturą Macieja Berka zagłosowało 219 posłów. Większość członków koalicji rządzącej go poparła, choć niektórzy głosowali inaczej. Przeciwko jego kandydaturze byli posłowie opozycji, co wyrazili także w komentarzach publikowanych w mediach społecznościowych.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
"Protestowaliśmy przeciwko upolitycznieniu sądów powszechnych, Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego. Właśnie dlatego zagłosujemy PRZECIWKO panu ministrowi Berkowi do Trybunału Konstytucyjnego. Bo to nie chodziło o to, żeby sądy były niezależne od PiS-u. Tylko niezależne od wszystkich polityków!" - napisała Marcelina Zawisza z Partii Razem.
Krytycznie wobec wyboru Macieja Berka wypowiedział się także Paweł Jabłoński z Prawa i Sprawiedliwości. "Koalicja rządowa wybrała Macieja Berka do TK - a w międzyczasie wpłynęła do mnie ostatnia odpowiedź w toku kontroli poselskiej: z Najwyższej Izby Kontroli. Sytuacja jest jeszcze gorsza: NIK stwierdza wprost, że M. Berek był zatrudniony jako wyłącznie jako "doradca prawny" - a zatrudnienie go na stanowisku radcy prawnego nie było prawnie możliwe" - napisał. Wcześniej poseł, podczas wystąpienia w Sejmie, sugerował, że Maciej Berek nie spełnia wymogów formalnych kandydata na sędziego TK, ponieważ nie ma odpowiedniego stażu pracy jako radca prawny.






