Prokuratura chce przesłuchać prezydenta. Nawrocki: Jestem obywatelem jak każdy inny

3 września 2026, 17:53

Dla tych, którzy nie mieli dziś czasu śledzić wiadomości, przygotowaliśmy skróconą wersję najważniejszych informacji.

Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Prokuratura chce przesłuchać prezydenta Nawrockiego, ten zaprasza śledczychProkuratura zwróciła się do prezydenta o wskazanie terminu na jego przesłuchanie w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym niedopuszczenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego do orzekania."Po dokonaniu oceny materiału dowodowego (...) prokurator uznał za konieczne przeprowadzenie kolejnej czynności dowodowej w postaci przesłuchania Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego w charakterze świadka" - czytamy w komunikacie.- Sprawa musi zostać wyjaśniona do spodu - bez uników i bez politycznych immunitetów od prawdy" - podkreślił prokurator generalny i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.Kilkadziesiąt minut po komunikacie prokuratury prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że zgodzi się na przesłuchanie.- Jestem obywatelem jak każdy inny. Myślę jednak, że prezydent ma dużo więcej ważnych zagadnień w Polsce i na arenie międzynarodowej niż odpowiadanie na pewne, jednak, urojenia ministra sprawiedliwości w tym kontekście. Oczywiście zaproszę prokuraturę na przesłuchanie i usłyszy ode mnie, że wszystkie decyzje podejmuję osobiście. Tak więc dojdzie do takiego przesłuchania oczywiście. Już dzisiaj zapraszam śledczych - powiedział. Sejm rzucił się w wir pracy po przerwie wakacyjnejKandydatura Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego została pozytywnie zaopiniowana przez sejmową komisję sprawiedliwości i praw człowieka. Jego nazwisko zgłosiła grupa posłów Koalicji Obywatelskiej. Komisja negatywnie zaopiniowała natomiast kandydaturę Artura Kotowskiego zgłoszonego przez PiS. Głosowanie w Sejmie odbędzie się w piątek. PSL poprze kandydaturę Macieja Berka - zadeklarował szef klubu Krzysztof Paszyk. Dodał, że Berek ma właściwe kompetencje i przygotowanie do sprawowania tej funkcji.Czy Kaczyński wybaczy Morawieckiemu? Na razie sam na siebie zastawił pułapkę. Deklaracja, że jego ludzie będą z Morawieckim na jednej liście, może mieć fatalne skutki uboczne - pisze Dominika Wielowieyska na Wyborcza.pl.O godzinie 17 rozpoczęła się debata nad rozpatrzeniem prezydenckiego weta do ustawy ws. kryptoaktywów. Relacjonujemy ją w relacji na żywo.Afera Zondacrypto. Żurek potwierdza: Prokuratura ma taśmyWaldemar Żurek potwierdził, że prokuratura dysponuje nagraniami związanymi z aferą Zondacrypto. - Tak, mamy taśmy - powiedział w programie "Graffiti" w Polsacie News. Prowadzący rozmowę, Marcin Fijołek, dopytywał dalej ministra sprawiedliwości o to, kogo dotyczą te nagrania. - Nie mogę o tym powiedzieć - odpowiedział.Żurek zwrócił uwagę, że obecnie w śledztwie pojawił się przełom. - To jak w przysłowiu polskim, uderz w stół, a nożyce się odezwą. Pan Moskal zaczął publikować, gdzie był i z kim. Wcześniej pan Piesiewicz zaczął tłumaczyć się z zegarka - mówił. - Widać, że ta część świata politycznego, który jest dziś w opozycji, a tak mówiła dużo o takim silnym państwie, to w rzeczywistości tworzyła układy mafijne. Nie boję się tego powiedzieć. Ja czekam, żeby ci, którzy mają coś na sumieniu, to niech przychodzą do prokuratury i niech zaczną współpracować - dodał. Wyznał, że śledczy mają już "kolejne osoby, które chcą podjąć współpracę z prokuraturą" i same proszą o przesłuchanie.Sąd w Estonii ogłasza bankructwo właściciela Zondacrypto, a były prezes spółki Przemysław Kral, ustami swojego pełnomocnika Romana Giertycha, deklaruje, że "przedłożył" majątek pozwalający zaspokoić pokrzywdzonych. Eksperci tłumaczą, co to tak naprawdę oznacza w świetle prawa i co musi się wydarzyć, by klienci faktycznie odzyskali swoje pieniądze - pisze Ireneusz Siudak na Wyborcza.biz.Prokuratura ma ważny dowód w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka w marcu 2022 roku - informuje Radio ZET. Suszek był założycielem giełdy kryptowalut BitBay, która później zamieniła się w Zondacrypto. Rośnie napięcie między Moskwą a BerlinemRzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Maciej Wewiór przekazał, że rosyjski ambasador Gieorgij Michno został wezwany do ministerstwa. Wyjaśnił, że strona polska przekaże "nasz zdecydowany sprzeciw wobec eskalacji agresywnych działań Rosji". Jak podkreślił, wezwanie nastąpiło w ramach solidarności z sojusznikiem - Niemcami, jako że Polska i inne kraje mierzą się także z tymi agresywnymi działaniami.- Nie zgadzamy się na bezkarne testowanie naszych granic i wrogie działania na naszych terytoriach. Nie ma zgody na podpalenia, ataki na kolej, na kolejne morderstwa, prowokacje - mówił z kolei Radosław Sikorski, szef polskiej dyplomacji, podczas konferencji prasowej w Weimarze. Rząd niemiecki poinformował, że Rosja jest odpowiedzialna za próbę ataku dronów na lotnisko w Lipsku w zeszłym miesiącu i zarządził szereg działań w reakcji na to, w tym zamknięcie konsulatu i rosyjskiego centrum kulturalnego w Berlinie.W odpowiedzi na zamknięcie rosyjskiego konsulatu generalnego w Bonn oraz berlińskiego Rosyjskiego Domu Rosja zamknie placówki Instytutu Goethego w Moskwie, Sankt Petersburgu i Jekaterynburgu.Śmiertelny wypadek na A1. Kierowca był pod wpływem klefedronuWe krwi kierowcy ciężarówki, który spowodował tragiczny wypadek na autostradzie A1, wykryto klefedron. To syntetyczny narkotyk. Zdaniem biegłych jego stężenie pozwala stwierdzić, że mężczyzna w momencie wypadku był pod wpływem środków psychoaktywnych, co ich zdaniem miało wpływ na zdolność prowadzenia pojazdu.Sąd aresztował kierowcę na trzy miesiące. Podstawą zastosowania najsurowszego środka zapobiegawczego była grożąca podejrzanemu surowa kara oraz obawa ucieczki i ukrywania się.Izrael blokuje dostawy oleju do generatorów w Strefie GazyOlej jest konieczny do działania szpitalnych generatorów prądu, pomp wodnych i karetek. Już dziś sale operacyjne są uruchamiane tylko dla pacjentów w najcięższym stanie, a zapasy oleju w części placówek wystarczą tylko na miesiąc - alarmuje organizacja "Lekarze bez Granic".W Strefie Gazy szpitale i inne kluczowe usługi są dziś niemal całkowicie zależne od generatorów - pisze Wiktoria Beczek, dziennikarka Gazeta.pl