1 września 2026, 16:59
Duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa i uzasadniona obawa utrudniania śledztwa to podstawy, na których katowicki sąd oparł swą decyzję o aresztowaniu prezesa PKOl Radosława Piesiewicza, podejrzanego w śledztwie w sprawie Zondacrypto - wynika z informacji uzyskanych przez PAP w sądzie.
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl
Radosław Piesiewicz (zgodził się na podanie pełnego nazwiska) został zatrzymany w czwartek (27 sierpnia) w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej przedstawiono mu zarzuty dotyczące płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznaje się do winy.
Sąd Rejonowy Katowice-Wschód w miniony weekend uwzględnił wniosek prokuratury i zdecydował o aresztowaniu Piesiewicza na trzy miesiące. W poniedziałek jeden z obrońców szefa PKOl mec. Jędrzej Kupczyński poinformował, że sąd odroczył sporządzenie uzasadnienia swej decyzji o siedem dni. - Oznacza to, że pełnomocnicy na razie nie mogą złożyć zażalenia na areszt - dodał adwokat.















