We wtorek (1 września) podkom. Barbara Jastrzębska z Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach (woj. mazowieckie) poinformowała Polską Agencję Prasową, że w ubiegłym tygodniu policjanci otrzymali zgłoszenie od matki 13-letniej Ukrainki.

- Z przekazanych informacji wynikało, że nieznana kobieta miała publicznie znieważyć małoletnią, kierując wobec niej obraźliwe słowa odnoszące się między innymi do jej narodowości, a następnie zastosować wobec niej przemoc - powiedziała policjantka.

Zobacz wideo

Sekundy dzieliły ich od tragedii. Siedleccy policjanci zapobiegli wybuchowi gazu

Policjanci między innymi na podstawie nagrań z monitoringu miejskiego ustalili sprawczynię. Okazała się nią 41-letnia mieszkanka Siedlec.- Zanim zaczepiła 13-latkę, kobieta spożywała alkohol. W pewnym momencie, gdy usłyszała, że dziewczynka mówi po ukraińsku, podeszła do niej, zaczęła ją wyzywać i szarpać za włosy - powiedziała PAP szefowa Prokuratury Rejonowej w Siedlcach Katarzyna Wąsak.Polska nacjonalistyczna prawica znalazła sobie nowy pretekst do szczucia na Ukraińców. Teraz na tapecie są zasiłki pogrzebowe - pisze Wojciech Maziarski na Wyborcza.pl.41-latka z zarzutami za przemoc wobec małoletniejW trakcie przesłuchania w prokuraturze kobieta nie potrafiła wyjaśnić swojego zachowania. Siedlczance przedstawiono zarzuty znieważenia małoletniej na tle narodowościowym oraz zastosowania wobec niej przemocy z powodu przynależności narodowej. Dodatkowo podejrzana odpowie za znieważenie na tle narodowościowym matki 13-latki.Prokurator zastosował wobec kobiety środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Ma ona również zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 50 metrów. Podejrzanej grozi nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.Źródło: PAP