Policja przeprowadza oględziny z użyciem drona i ustala przyczyny pożaru, który wybuchł po północy w hali zakładu Grupy WB w Skarżysku-Kamiennej. Firma produkuje drony i systemy do bezzałogowców. Na miejscu oprócz policji pracuje także Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Strażacy dostali zgłoszenie w nocy z niedzieli na poniedziałek (z 30 na 31 sierpnia). Kilkanaście minut po północy udali się na ulicę Obuwniczą w Skarżysku-Kamiennej (woj. świętokrzyskie). Do pożaru doszło w zakładzie Grupy WB, który produkuje komponenty systemów bezzałogowych, takich jak drony i bezzałogowe pojazdy naziemne.

- Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i odłączeniu napięcia elektrycznego do budynku za pomocą przeciwpożarowego wyłącznika prądu - przekazał Gazeta.pl oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Skarżysku-Kamiennej Rafał Maciejczak.

Strażacy weszli do obiektu, ugasili pożar i oddymili budynek. Nie wykryli na jego terenie substancji niebezpiecznych. Nikt nie został poszkodowany. Na miejscu pracowało pięć zastępów. Po około dwóch godzinach straż zakończyła akcję.

Świętokrzyska policja poinformowała, że operator firmy ochroniarskiej powiadomił służby o uruchomieniu czujki antywłamaniowej. "Zgłoszenie dotyczyło obiektu znajdującego się w pobliżu magazynu, w którym składowane były elementy elektroniczne. Po przybyciu na miejsce potwierdzono, że wewnątrz budynku doszło do pożaru" - czytamy w komunikacie na Facebooku.