Coraz gorętszy robi się trenerski stołek Dawida Kroczka w Rakowie Częstochowa. Zespół spod Jasnej Góry został w niedzielne popołudnie upokorzony przez Jagiellonię Białystok na własnym boisku (2:5) i poniósł czwartą porażkę w czwartym ligowym spotkaniu. Szkoleniowiec Rakowa zabrał głos na pomeczowej konferencji prasowej.

Fot. Maciej Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

Kolejne mecze mijają, a sytuacja Rakowa staje się coraz gorsza. Częstochowianie polegli w dwumeczu z Hajdukiem Split (2:2, 2:3 p.d.) w IV rundzie eliminacji Ligi Konferencji i pożegnali się z europejskimi pucharami. Główna "tarcza" chroniąca posadę trenera Dawida Kroczka została roztrzaskana. Mimo to dostał on kolejną szansę na pokazanie, że jeszcze będzie w stanie odmienić grę drużyny. Był to hitowy mecz domowy w lidze z Jagiellonią Białystok.

Zobacz wideo Piekło w reprezentacji Polski. Medalistki przerwały milczenie. "Linczowali mnie przez godzinę"

Dramat za dramatem Rakowa. Nadzieja gaśnie