Prom przewrócił się zaledwie 2 km od wybrzeża. Według ustaleń na pokładzie statku znajdowało się 267 osób. Jak dotąd uratowano 237 z nich. Niestety potwierdzono też śmierć 8 osób. Polskie MSZ potwierdziło, że wśród pasażerów nie było obywateli Polski.
Pływająca pod turecką banderą jednostka Filo Jet opuściła port Kirenia w samozwańczej Tureckiej Republice Cypru Północnego około godziny 12.00 czasu lokalnego. Prom płynął w kierunku tureckiego portu Tasucu, gdzie miał zacumować ok. godz. 18.
Z relacji agencji Anadolu wynika, że długi na 40 metrów i szeroki na dziesięć prom zaczął nabierać wody "z nieznanego powodu" wkrótce po wypłynięciu z Kirenii, następnie przewrócił się do góry dnem w odległości ok. 2 km od wybrzeża.
Najnowszy bilans ofiar śmiertelnych katastrofy przekazał premier TRCP, Unal Ustel. Dodał, że trwają poszukiwania 17 osób. Według ostatnich ustaleń na pokładzie statku znajdowało się 267 osób; jak dotąd uratowano 237 z nich.
Ustel poinformował też, że wszczęto śledztwo mające ustalić przyczyny wypadku, który wydarzył się rano tuż po tym, jak jednostka wypłynęła z portu Kirenia (tur. Girne) na północy Cypru. W odległości ok. 1,1 mili morskiej od wybrzeża prom odwrócił się do góry dnem i zaczął tonąć. Ustel wyjaśnił, że zatrzymano kapitana statku i siedmiu członków załogi.












