Waszyngton zmusił Chiny do jeszcze głębszego związania się z Rosją, aby zapewnić sobie lądowe dostawy surowców. A jednocześnie Pekin otrzymuje od Amerykanów darmowe lekcje o słabościach ich armii.
„Zbig odszedł od nas wtedy, gdy potrzebujemy go najbardziej" – brzmiał SMS od przyjaciela z Waszyngtonu wieczorem 26 maja 2017 roku. Miał na myśli fakt, że kraj znalazł się w wirówce chaosu, a u steru Ameryki stanął ktoś, kto – jak mawiał Brzeziński – nie pojmował, że hasło „Make America Great Again" to zręczny trik wyborczy i slogan na zderzak auta, a nie strategia supermocarstwa.
W roku, w którym go zabrakło, świat miał już za sobą inwazję „zielonych ludzików" na Krym, wojnę w Donbasie i zestrzelenie malezyjskiego samolotu przez prorosyjskich separatystów. Europą wstrząsały ostry kryzys migracyjny oraz krwawa seria zamachów terrorystycznych ISIS, tak zwanego Państwa Islamskiego.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Klub Gazety Wyborczej








