Umorzenia śledztwa przeciwko Mieszkowi R. domagała się prokuratura. Student w zeszłym roku zamordował pracownicę administracji Uniwersytetu Warszawskiego. - Sprawca jest niepoczytalny i powinien trafić do szpitala psychiatrycznego - przekonywali śledczy. Sąd przyznał im rację.
Prokuratura już 17 kwietnia złożyła wniosek o umorzenie śledztwa przeciwko 22-letniemu studentowi prawa. Jak tłumaczył wówczas rzecznik Prokuratury Okręgowej, prokurator Piotr Skiba, ze względu na całkowitą niepoczytalność sprawcy wnioskowano o zastosowanie środka zabezpieczającego – umieszczenie Mieszka R. w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.
Posiedzenie w Sądzie Okręgowym w Warszawie przy ul. Kocjana odbyło się w piątek o godz. 10. To finał sprawy, która wstrząsnęła stolicą i środowiskiem akademickim. Chwilę przed godz. 16 sąd ogłosił, że śledztwo prokuratury ma zostać umorzone. Oznacza to, że Mieszko R. nie stanie przed sądem.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Tylko na Wyborcza.pl







