Znakomity początek, a potem kontrola gry i wyniku - reprezentacja Polski koszykarzy pokonała w Rydze Izrael 106:86 i jest już bliziutko, bliziuteńko awansu na swoje trzecie mistrzostwa świata w historii. A Mateusz Ponitka jest wielki.

Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

O tym, że Mateusz Ponitka grając w reprezentacji Polski zmienia się w orła i wzlatuje wysoko, wiemy od dawna. W czwartek jego piękny lot zobaczyliśmy po raz kolejny – kapitan reprezentacji Polski zdobył 24 punkty, miał sześć zbiórek, dziewięć asyst, a do tego cztery bloki. 33-letni skrzydłowy nastroił zespół do tak dobrej gry, że grający ze względów bezpieczeństwa na neutralnym terenie Izrael nie miał szans.

Zobacz wideo Marcin Gortat poprosił o radę legendarnego Jacka Nicholsona. "No jakoś bardzo się nie wysilił"

Dzięki wygranej 106:86 Polacy mają bilans 7-0 i są liderami grupy K eliminacji mistrzostw świata – wyprzedzają Niemców i Chorwatów (bilanse 6-1). Awansu jeszcze sobie nie zapewnili, ale są od tego o krok. W przyszłym roku na turniej do Kataru polecą trzy najlepsze drużyny z grupy, a Łotysze (3-4), Izrael (2-5) oraz Holandia (2-5) odstają w niej dość wyraźnie.