Polscy koszykarze bili się pięknie i ze wszystkich sił, ale nie pobili mistrzów świata i Europy. W meczu eliminacji mistrzostw świata w Gdańsku Niemcy wygrali 96:94 po dogrywce. Nie zmienia to jednak sytuacji - Biało-Czerwoni wciąż są o mały krok od awansu na przyszłoroczny mundial.
Fot. PAP/Adam Warżawa
Siedem zwycięstw z rzędu, świetna forma Mateusza Ponitki, ponad 10 tys. rozkrzyczanych kibiców na trybunach Ergo Areny - niedziela była doskonałą okazją na podtrzymanie świetnej passy i sensację, jaką byłoby pokonanie Niemców. Polscy koszykarze byli przygotowani, zdeterminowani i świadomi, że niespodziewane zwycięstwo z napakowanymi świetnymi graczami mistrzami świata da im awans na turniej, który za rok rozegrany zostanie w Katarze. Widać było, że chcą tego ponad wszystko.
Zobacz wideo Marcin Gortat o stylówce Adama Sandlera: Zawsze mam wrażenie, jakbym mijał bezdomnego
Atmosfera na trybunach Ergo Areny była kapitalna, a na boisku - napięta od pierwszych sekund. Tuż po rozpoczęciu spotkania doszło do mocniejszej wymiany zdań i przerzucania się piłką między Jordanem Loydem i Dennisem Schroederem. Obaj zostali ukarani przewinieniami technicznymi, a ten drugi, weteran z NBA i gwiazdor niemieckiej reprezentacji, po trzech kolejnych minutach miał już na koncie trzy przewinienia i usiadł na ławce.






