To kara niewspółmierna do przewiny - komentuje prof. Kowalski - tu nie chodzi o procedury a przejaw braku szacunku i mowę nienawiści.
Chodzi o słowa Krzysztofa Stanowskiego, szefa kanału Zero, który na antenie oburzył się na gdańską urzędniczkę skarbówki, za karę nałożoną na restaurację za odprowadzanie zbyt niskiego VAT-u od pizzy z krewetkami (8 proc. zamiast 23). Kara to mandat w wysokości 2,5 tys. zł.
– Przecież to człowieka szlag trafi. Ty babo głupia, wredna, babsko obrzydliwe, czy ty myślisz, że my cię zatrudniliśmy w państwie polskim do tego, żebyś chodziła i kminiła, jaką porąbaną pizzę zamówić, żeby stawka VAT-u nie była oczywista, żebyś normalnemu przedsiębiorcy dała mandat 2,5 tys. zł? Przecież ciebie powinni… trzymać na rynku rozebraną do naga, przypiętą do jakiegoś słupa, żeby wszyscy widzieli, jak głupi potrafi być urzędnik. Facet całe życie płaci podatki, prowadzi legalny biznes i taka pinda przychodzi i może nie rujnuje, ale zakłóca jego biznes. Ona ma pieniądze z jego ciężkiej pracy – komentował były kandydat na prezydenta (w wyborach z 2025 r. zajął 8. miejsce z wynikiem 243 479 głosów, czyli 1,24 proc.).
kalendarium
akcja ekranizacja









