Ekscentryczny kolekcjoner płaci za rzadki eksponat, ale może wraz z nim dostać potencjalną bombę biologiczną. Na internetowych aukcjach sprzedawane są zmumifikowane ludzkie głowy, dłonie i stopy.

Kurier odbiera paczkę, skanuje etykietę i rusza w trasę. Nikt nie pyta, czy w środku jest książka, stary zegar czy ludzka głowa. Kilka dni później przesyłka trafia pod wskazany adres albo do paczkomatu.

Mumia z internetu

Handel zmumifikowanymi szczątkami działa w prawnej szarej strefie. Sprzedawcy opisują przesyłki jako „przedmioty kolekcjonerskie", „artefakty historyczne" czy „pomoce edukacyjne". W efekcie ludzka głowa może podróżować przez magazyny, sortownie i przejścia graniczne jak zwykła przesyłka.

kalendarium