Peter Pomerantsev*: - Ludziom podoba się autorytarna propaganda, bo pozwala bez konieczności refleksji i ponoszenia odpowiedzialności wyrażać nienawiść, pogardę, złość. Dopóki nie zrozumiemy jej mechanizmów, nie będziemy w stanie z nią konkurować.

Wiktoria Bieliaszyn: W Polsce obserwujemy coraz większe napięcia i nieufność wobec Ukraińców, dochodzi do aktów przemocy. Niektórzy twierdzą, że to efekt rosyjskiej propagandy, inni - że to specyfika części polskiego społeczeństwa. A może jedno i drugie?

Peter Pomerantsev: Trudno mi odpowiedzieć jednoznacznie, bo nie badałem polskiej przestrzeni informacyjnej. Czytałem jednak wyniki śledztw dziennikarskich, więc wiem, że w Polsce można znaleźć ślady rosyjskich wpływów. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że cała ta sytuacja jest Kremlowi bardzo na rękę. Rosja się z niej cieszy.