"Był mistrzem" i "tytanem pracy". Przez chorobę wybitny aktor zniknął z ekranu. "Opanował go lęk"
23 sierpnia 2026, 19:11
Wojna i rodzinne tragedie naznaczyły jego życie, ale bolesne doświadczenia nie przeszkodziły mu w walce o marzenia. Tadeusz Janczar czarował aparycją i talentem, w szybkim czasie zyskując miano jednego z najwybitniejszych aktorów polskiego teatru i kina. Jego gwiazda pewnie świeciłaby dłużej, gdyby nie podstępna choroba, z którą zmagał się przez ponad trzy dekady.
Narodowe Archiwum Cyfrowe
- Był mistrzem - mówił Andrzej Wajda o Tadeuszu Janczarze, który w jego filmach zagrał swoje najwybitniejsze role. Zanim jednak został aktorem, musiał przejść przez piekło wojny i stawić czoła osobistym tragediom. Gdy w 1939 roku wojska III Rzeszy wkroczyły do Polski, miał zaledwie 13 lat. Jego ojciec, Stefan Musiał, podoficer zawodowy Wojska Polskiego, postanowił spełnić swoją powinność wobec ojczyzny i wyruszył do walki z wrogiem. Niewiele ponad dwa tygodnie później wraz z pięcioma innymi żołnierzami został rozstrzelany przez Sowietów nieopodal miejscowości Oszmiana (teren dzisiejszej Białorusi). Dla jego żony Władysławy i dwójki dzieci (Tadeusz miał starszą siostrę, Janinę), to był prawdziwy cios - pierwszy, ale nie ostatni, z którym przyszło im się zmierzyć.







