Dobiegł końca piękny sen Sary Bejlek w Cincinnati Open. Czeszka, która po drodze do półfinału imprezy odprawiła z turnieju m.in. Arynę Sabalenkę, przegrała z Coco Gauff 4:6, 1:6. W finale imprezy czeka nas zatem amerykański pojedynek.

Aaron Doster / IMAGN IMAGES via Reuters Connect

Po tym, jak Sara Bejlek pożegnała się z rywalizacją w Toronto na etapie trzeciej rundy, gdzie przegrała z Igą Świątek (0:6, 3:6), nikt z jej obozu nie mógł marzyć o tym, co wydarzyło się w trakcie kolejnych dni podczas imprezy w Cincinnati. Czeszka w pierwszych dwóch spotkaniach w wielkim stylu odprawiła swoje rodaczki - Karolinę Pliskovą oraz Barborę Krejcikovą. W trzeciej rundzie po trzysetowym boju ograła Rosjankę Jekaterinę Aleksandrową. W kolejnej po drugiej stronie siatki stanęła Aryna Sabalenka. Liderka rankingu nie potrafiła utrzymać prowadzenia 5-1 w tie-breaku pierwszego seta, który koniec końców padł łupem reprezentantki Czech. W kolejnej odsłonie Białorusinka prowadziła już 4:1, by dać sobie wydrzeć zwycięstwo i pożegnać się z marzeniami o tytule w Cincinnati.

Zobacz wideo Jakub Szymański: Zawody w Birmingham to świetny występ w moim wykonaniu

Bejlek była blisko powtórzenia wyczynu z meczu z Sabalenką