Sara Bejlek kontynuuje swój piękny sen w turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Po pokonaniu Aryny Sabalenki młodziutka Czeszka sprawiła kolejną wielką niespodziankę. Choć w starciu z Madison Keys przegrywała już 3:6, 1:3, odwróciła losy spotkania. Dzięki ambitnej walce pokonała byłą mistrzynię Australian Open 3:6, 6:4, 7:6(5) i znalazła się w półfinale.

Aaron Doster / IMAGN IMAGES via Reuters Connect

Sara Bejlek w trakcie turnieju w Cincinnati sprawiła bodaj największą sensację. W IV rundzie zaledwie 35. zawodniczka rankingu WTA wyeliminowała pierwszą rakietę świata - Arynę Sabalenkę. Pokonała ją w dwóch setach 7:6(9-7), 6:4 i nieoczekiwanie znalazła się w ćwierćfinale. A tam czekało na nią starcie z byłą triumfatorką Australian Open - Madison Keys.

Zobacz wideo Jakub Szymański: Zawody w Birmingham to świetny występ w moim wykonaniu

Pokonała Sabalenkę i grała o półfinał. Dramatyczne otwarcie