Cztery osoby zginęły, a 30 zostało rannych w nocnych atakach rosyjskiej armii na miasta w Ukrainie. Mimo to część europejskich przywódców wybiera się do Kijowa na jutrzejsze obchody Dnia Niepodległości.
Mieszkańcy Kijowa, Charkowa czy Chersonia co noc stają w obliczu ataków dronowych i rakietowych wojsk Władimira Putina. Z soboty na niedzielę w wyniku uderzeń w Doniecku, Chersoniu, Charkowie i Sumach zginęły cztery osoby, a co najmniej 30 jest rannych.
Z relacji lokalnej administracji wojskowej wynika, że w obwodzie chersońskim uszkodzonych zostało 11 bloków i 10 domów, a także stacja benzynowa, maszt telefonii komórkowej, sklep, magazyny i zaparkowane pojazdy. Rannych zostało łącznie 11 osób.
Tylko dla klubowiczów
kalendarium








