Właściciele domków letniskowych nad jeziorem Piaseczno skarżą się na głośne imprezy w weekendy przy plaży. Muzykę i basy słychać w odległości nawet kilka kilometrów od baru. Przedsiębiorcy odpowiadają, że turyści chcą się bawić.
Jezioro Piaseczno na Lubelszczyźnie, głębokie na 39 metrów, to raj dla nurków i wczasowiczów, którzy kąpią się w wodzie pierwszej klasy czystości i odpoczywają na piaszczystych plażach. W okolicy jeziora są całe osiedla domków letniskowych. Na plaży znajdują się bary. Jednak to sąsiedztwo bywa uciążliwe.
Właściciele działek nad jeziorem Piaseczno protestują: – Ostatnio muzykę puszczał didżej. Słyszeliśmy m.in. radzieckie piosenki, jak „Biełyje rozy", co nie wydaje się dobrym pomysłem, szczególnie na wschodzie Polski, gdzie spadają rosyjskie drony i rakiety – mówi Karol.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY







