Mecz Igi Świątek z Jessiką Pegulą, rozgrywany w półfinale turnieju w Cincinnati, przeistoczył się z tenisowego widowiska w istną wojnę na wyniszczenie. W ciągu blisko trzech godzin rywalizacji obie tenisistki zostawiły na korcie mnóstwo zdrowia. Ostatecznie błędy Świątek sprawiły, że to Amerykanka zagra o tytuł, ale za taki bój obu tenisistkom należą się słowa uznania.

MARK LYONS / PAP/EPA

Polscy fani emocje mogli przeżyć niemałe emocje jeszcze przed spotkaniem. Wszystko ze względu na pogodę, która w tym roku w Cincinnati była bardzo chimeryczna. Nad kortem przeszła burza oraz przelotne opady deszczu, przez które spotkanie rozpoczęło się godzinę później, niż pierwotnie było to zaplanowane.

Zobacz wideo "To mnie bardzo wzruszyło". Chwalińska reaguje na mural w Dąbrowie Górniczej

Koszmarny błąd Świątek zakończył seta