List Pawła Sokolnickiego do władz PZPN-u wzbudził olbrzymie emocje w środowisku polskich sędziów. Były asystent Szymona Marciniaka wytknął w nim liczne zaniedbania w funkcjonowaniu centrum VAR i systemie szkolenia sędziów. Nie wszyscy jednak zgadzają się z jego opiniami, w tym szef Kolegium Sędziów PZPN - Marcin Szulc. A jak do całego zamieszania odnosi się Szymon Marciniak?
Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /
"Ocena spalonego stanowi bardziej wróżenie z fusów niż rzetelną ocenę stanu faktycznego na boisku", "Sędziowie są nieprzeszkoleni w sposób profesjonalny", "Szkolenia sędziów to fikcja niemająca nic wspólnego z profesjonalnym zarządzaniem" - m.in. takie tezy znalazły się w liście, który w ostatnich wstrząsnął polską piłką. Chodzi o pismo, które trafiło do prezesa PZPN-u Cezarego Kuleszy, sekretarza federacji Łukasza Wachowskiego, wiceprezesa Adama Kaźmierczaka i do kilku przedstawicieli klubów Ekstraklasy. A wystosował je Paweł Sokolnicki - polski sędzia, były wieloletni asystent Szymona Marciniaka.
Zobacz wideo Jakub Cebula: Zawodnik musi być przygotowany na każde warunki
Jest odpowiedź na list byłego asystenta Marciniaka. "Nie tylko jest obraźliwe..."






