"Nie trzeba nikomu mówić, że ćwierćfinałowe starcie Świątek - Rybakina w Cincinnati byłoby absolutną przyjemnością" - wybiega w przyszłość tennisworldusa.org. Polka w środowe popołudnie pokonała Diane Parry 6:3, 6:3, a światowe media określają ją nawet mianem "królowej ćwierćfinałów".
Reuters/John E. Sokolowski
Iga Świątek po wygraniu turnieju WTA 1000 w Toronto przyjechała do Cincinnati, by bronić tytułu zdobytego przed rokiem. W pierwszym spotkaniu na amerykańskich kortach ograła Emilianę Arango, następnie w trzech setach rozprawiła się z Marią Sakkari, a bój o ćwierćfinał toczyła z Diane Parry.
Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"
W pierwszym gemie niespodziewanie przełamanie padło łupem Francuzki, ale po chwili doczekaliśmy się odpowiedzi Polki. Premierowa odsłona ostatecznie bez większych problemów została rozstrzygnięta na korzyść Świątek, która triumfowała 6:3. W drugim secie Raszynianka zbudowała sobie przewagę dwóch brejków i choć jednego z nich ostatecznie straciła, to także wygrała partię 6:3 i zapewniła sobie awans.






