Ostatnie tygodnie to dla Igi Świątek odrodzenie formy. Polka wygrała turniej WTA 1000 w Toronto, a teraz jest już w ćwierćfinale zawodów tej samej rangi w Cincinnati. Skąd taka nagła przemiana? Hiszpański portal puntodebreak.com wskazuje na coś, o czym po wygranej z Diane Parry w 1/8 finału mówiła sama Polka.

Fot. Reuters/John E. Sokolowski

Iga Świątek, którą oglądamy na północnoamerykańskich kortach od początku turnieju w Toronto, to taka Iga Światek, jaką chcielibyśmy oglądać zawsze. Polka znów potrafi dominować na korcie, a w jej grze widać radość, której brakowało jeszcze choćby w trakcie Wimbledonu. Wygrany turniej w Kanadzie był pierwszą oznaką nagłego wzrostu poziomu gry, a w Cincinnati na razie nie jest inaczej. Nasza reprezentantka dość pewnie awansowała do ćwierćfinału tych zawodów, co jest też ważne rankingowo, bo Polka broni tytułu.

Zobacz wideo Jakub Cebula: Zawodnik musi być przygotowany na każde warunki

"Wyłącz i włącz" w wersji tenisowej. Świątek potrzebowała restartu