Nowa twarz Igi Świątek - twarz niesłychanie spokojnego człowieka. Spokój pozwolił Polce na pokonanie Diane Parry 6:3, 6:3 i dał awans do ćwierćfinału turnieju w Cincinnati.

John E. Sokolowski / IMAGN IMAGES via Reuters Connect

Dzięki zwycięstwu Świątek awansowała do 30. w karierze ćwierćfinału turnieju serii WTA 1000 i czwartego w Cincinnati.

Diane Parry (WTA 66) zaczęła mecz od potężnego uderzenia, które zwiastowało problemy Świątek. Ale jak to ze zwiastowaniem bywa i to było mocno nietrafione. Faktycznie jednak, dwa charakterystyczne dla Parry, długie, slajsowane, jednoręczne bekhendy pomogły jej w przełamaniu serwisu Igi Świątek (WTA 5) już w pierwszym gemie spotkania o ćwierćfinał turnieju w Cincinnati.

Świątek była jednak niewzruszona (i tak już zostało do końca). Odkuła się, wyrównała, zachowując olimpijski spokój. Do olimpiady jeszcze wrócę.