Lech Poznań pewnie awansował do finału eliminacji do Ligi Europy. Kolejorz rozbił w rewanżu KI Klaksvik 5:0. Farerskie media podkreślają, że to pierwsza tak wysoka porażka tego klubu u siebie w europejskich pucharach. To jednak nie wszystko. "Zostaliśmy rozgromieni, pobici i zdemolowani" - piszą tamtejsi dziennikarze (cyt. za PAP).
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl
Mimo ogromnych problemów z dotarciem na Wyspy Owcze, Lech Poznań wykonał zadanie i awansował do IV rundy el. Ligi Europy. Kolejorz rozbił w rewanżu KI Klaksvik 5:0 po trafieniach Sayyadmanesha, Rodrigueza, Kozubala, Hakansa i Walemarka. "Gospodarze zmuszeni byli do gry na większym ryzyku, co Kolejorz próbował wykorzystać. Szybkie ataki gości przynosiły dobre sytuacje Hakansa (tę obronił Jensen) czy Sayyadmanesha (trafił w poprzeczkę). Do siatki trafił za to Kozubal, wykorzystując... podanie głową Hallura Hanssona. Wydawało się, że w samej końcówce kropkę nad "i" postawił Hakans... ale w doliczonym czasie gry wynik podwyższył jeszcze Walemark" - opisywaliśmy na łamach Sport.pl.
Zobacz wideo Żelazny szczerze o Lechu Poznań: Dzisiaj ten klub jest wzorem dla Legii
Farerskie media komentują to, co stało się w meczu Lech - KI






