Już nie emocje antyPiS będą porządkować wyborcze decyzje. Premier RP, Donald Tusk, rysuje podział na demokratów i brunatnych. Premier stoi więc teraz na czele obozu antybrunatnych, któremu to z kolei chce przewodzić prezydent RP. To nowa, tragiczna, odsłona polskiej wojny na górze.
15 sierpnia w Gdyni, w przemówieniu z okazji Święta Wojska Polskiego, upamiętniającego rocznicę zwycięstwa nad siłami bolszewickimi w Bitwie Warszawskiej z 1920 r., premier Tusk zarysował fundamentalny podział, wokół którego będzie toczyć się kampania przed przyszłorocznymi wyborami.
Bo ta kampania już trwa. I znowu czeka nas najważniejsza po 1989 r. bitwa wyborcza. Wygrana demokratów niemal trzy lata temu spowodowała nasilenie się ruchów nacjonalistycznych. Zjawisko to występuje i w reszcie Europy, a Ameryka – sama walcząca z demokracją – stawia na europejskie partie skrajnie nacjonalistyczne.
Klub Gazety Wyborczej
kalendarium









