Iga Świątek pokonała w finale turnieju WTA 1000 na kortach twardych w Toronto Jelenę Rybakinę 6:2, 6:3 i pierwszy raz od 11 miesięcy mogła cieszyć się z końcowego zwycięstwa. - Oczywiście wszyscy pracujemy po to, aby przeżywać takie chwile, i na pewno trochę mi tego brakowało - przyznała Polka podczas konferencji prasowej.
screen z: https://twitter.com/Weesesports/status/2088114576189514004
To bez wątpienia był turniej Igi Świątek. Polka na nieco ponad tydzień od rozpoczęcia wielkoszlemowego US Open (początek 23 sierpnia) ewidentnie wróciła do wysokiej formy. W Toronto, gdzie dotąd jeszcze nigdy nie wygrała, w pokonanym polu - poza Rybakiną - zostawiła m.in. dwie zawodniczki z Ukrainy: Elinę Switolinę oraz Martę Kostiuk. Pierwszej z nich zrewanżowała się więc za porażkę w tegorocznym półfinale w Rzymie, a także w ćwierćfinale Indian Wells, a drugiej za przegraną w 1/8 finału w Roland Garros 2026.
Zobacz wideo Alan Ważny o eliminacjach Enea Poznań Open 2026: Zagrałem bardziej agresywnie
Świątek po sukcesie w Toronto: "Jestem z siebie po prostu dumna i niezwykle szczęśliwa"






