Głos Aryny Sabalenki jako najlepszej tenisistki świata nie wybrzmiewa w sprawach takich jak wojna rosyjsko-ukraińska czy sytuacja na Białorusi. Liderka rankingu WTA stara się unikać tematów, przez które mogłaby mieć problemy. - Bez pomocy Łukaszenki kariera Sabalenki zatrzymałaby się zapewne w martwym punkcie. Dlatego Aryna ma problem z jasnymi odpowiedziami na pytania o wojnę i prezydenta Białorusi. Musi uważać na słowa - mówił w zeszłym roku dziennikarz Jarosław Pisarenko.

Zobacz wideo SEKRETY MANCHESTERU UNITED. WESZLIŚMY TAM Z KAMERĄ

Zapytali Sabalenkę o Łukaszenkę i wojnę. Tak odpowiedziała

Tenisistka o tych tematach woli nie rozmawiać, ale podobnych hamulców nie mają dziennikarze. W czwartek 13 sierpnia amerykański "Time" opublikował spory materiał o Białorusince. Znalazły się w nim też fragmenty rozmowy z liderką rankingu WTA.

Tak Sabalenka wspomina atmosferę na kortach tuż po wybuchu pełnoskalowej wojny rosyjsko-ukraińskiej. - Niektórzy trenerzy z Ukrainy mówili mi naprawdę bardzo, bardzo, bardzo przykre rzeczy - opowiada. - Nie chcę tego powtarzać. To było straszne. Weszło mi to do głowy i płakałam w histerii - dodaje.