Samorząd planował, że od początku przyszłego roku na tory Warmii i Mazur wyjdą nowi przewoźnicy, będzie nowoczesny i więcej połączeń. Nie tak szybko. Jak to na kolei - bez opóźnienia się nie obędzie.

Wiadomo już, że kontrakty z nowymi przewoźnikami kolejowymi zostaną zawarte później i otrzymają oni znacznie więcej czasu na przygotowanie się do wymagań samorządu dotyczących transportu po warmińsko-mazurskich torach.

Przetarg ogłoszony przez samorząd wojewódzki miał wyłonić wykonawcę bądź wykonawców, którzy będą wozić pociągami pasażerów po Warmii i Mazurach w latach 2027-2032. Umowy mają być zawierane na sześć lat.

Zamówienie zostało podzielone na trzy części, co ma umożliwić zerwanie z monopolem Polregio, bo poszczególne pakiety mogą przypaść różnym przewoźnikom. Nowemu podmiotowi łatwiej bowiem przejąć część tras niż całość. Przy okazji ma być więcej połączeń.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.