13 sierpnia 2026, 11:20
W pobliżu Vicenzy we Włoszech działał fałszywy amfiteatr rzymski, który chętnie odwiedzali turyści. Za oszustwem stał lokalny przedsiębiorca. Właściciel "zabytku" odsiaduje już karę w więzieniu.
facebook.com/AnfiteatroMarittimoBerico
Na początku lat 2000. w północno-wschodniej części Włoch zrobiło się głośno o nowym stanowisku archeologicznym w Arcugnano, w pobliżu Vicenzy. Miejscowy przedsiębiorca Franco Malosso von Rosenfranz przekonywał, że natrafił tam na starożytny rzymski amfiteatr, który odwiedzili m.in. Juliusz Cezar i Kleopatra po powrocie z Egiptu. Malosso twierdził, że odkopał to miejsce w ogrodzie dużego domu, gdy w 2005 roku osuwisko odsłoniło zaginiony teatr.
Miejsce zostało szybko wypromowane i zaczęli je tłumnie odwiedzać turyści, płacąc za wstęp nawet 40 euro. W amfiteatrze z Arcugnano organizowano także wykłady i koncerty. W materiałach reklamowych Malosso określał swój amfiteatr jako najstarszy i największy, a także jeden z najbardziej spektakularnych na świecie. Lokalne władze umieściły nawet informację o zabytku w przewodniku turystycznym. Wspominała o nim sfinansowana przez UE turystyczna aplikacja.






