To miała być noc w trakcie której Iga Świątek wywalczy awans do swojego pierwszego finału w tym sezonie. Polska tenisistka w półfinale turnieju WTA w Toronto ma zmierzyć się z Eliną Switoliną. Z Ukrainką ma rachunki do wyrównania - to właśnie ona wyeliminowała polską zawodniczkę w półfinale turnieju w Rzymie.

Zobacz wideo Ewa Swoboda wicemistrzynią Europy w biegu na 100 metrów!

Mecz Igi Świątek opóźniony przez deszcz

Tylko że do rewanżu, który miał się rozpocząć o 1:00 w nocy czasu polskiego nie doszło o zaplanowanej godzinie. Spotkanie początkowo zostało opóźnione o 15 minut - wszystko z powodu deszczu, który rozpadał się nad kanadyjskim miastem.

Organizatorzy szybko doszli do wniosku, że 15-minutowe opóźnienie nie będzie wystarczające. Pięć minut przed 1:00 poinformowano, że mecz rozpocznie się najwcześniej o 2:00 w nocy. A w Internecie pojawiały się w międzyczasie kolejne obrazki z Toronto, na których było widać, że opad nad kortami jest dość mocny. Można było zwątpić, czy faktycznie dziś w nocy dojdzie do tego spotkania.