Trzy mecze w barwach Benfiki Lizbona wystarczyły, by przydatność Jakuba Kamińskiego była kwestionowana. Dziennikarze portalu ZeroZero przyznają, że za wcześnie jeszcze na jednoznaczne oceny, jednak dotychczasowa postawa 24-latka może martwić. Zaczęli się nawet zastanawiać, czy 17 milionów euro zapłacone FC Koeln za skrzydłowego to dobra kwota.
IMAGO/PressFocus
Jakub Kamiński w letnim okienku transferowym pożegnał się z Bundesligą. Polak w Niemczech spędził trzy lata, reprezentując barwy Wolfsburga oraz FC Koeln. Z tego drugiego klubu został wykupiony przez Benfikę Lizbona za 17 milionów euro. Dla wychowanka Lecha Poznań to kolejny krok w dobrze rozwijającej się karierze.
Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego
Niestety, już na samym początku 31-krotny reprezentant Polski trafił na wielką przeszkodę. Świetną formę prezentuje bowiem jego rywal o miejsce w podstawowym składzie stołecznej drużyny. "Wrócił, i to w wielkim stylu. Szybkość, intensywność, wirtuozeria. Prestianni zamieniał pozornie niegroźne akcje w wyzwania dla szkockiej obrony" - tak występ Gianluki Prestianniego w meczu z Hearts opisano w portugalskich mediach.






