Jeden samolot towarowy został przekierowany na inne lotnisko, a część zaplanowanych startów i lądowań była opóźniona.

W nocy z poniedziałku na wtorek (z 10 na 11 sierpnia) ruch na lotnisku w Hanowerze został czasowo wstrzymany po wykryciu w pobliżu podejrzanego drona. W ciągu nieco ponad dwóch godzin służby portu kilkukrotnie zamykały pas startowy i przestrzeń powietrzną.

Choć personel lotniska wielokrotnie widział bezzałogowca, policyjne systemy bezpieczeństwa nie zdołały go wykryć. Śledczy dlatego przypuszczają, że nie był to standardowy, komercyjny model dostępny na rynku cywilnym.

Celem stała się infrastruktura krytyczna, dlatego policja w oficjalnym raporcie podkreśliła, że "nie można wykluczyć działalności hybrydowej".

Służby zaznaczają, że na tym etapie nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy zdarzenie ma związek z incydentem na lotnisku w Lipsku sprzed tygodnia. Wówczas służby wstrzymały tam ruch po odnalezieniu na płycie postojowej drona z zapalnikiem i materiałami wybuchowymi, który znajdował się tuż obok ukraińskiego samolotu Antonow.