Były koszykarz NBA Enes Kanter Freedom zgłosił się do draftu kobiecej WNBA w 2027 roku. Już oficjalnie. To kolejna odsłona burzy wokół amerykańskiej ligi, która znalazła się w ogniu krytyki ze strony nie tylko prawicowych mediów, z powodu swojego stosunku do transpłciowych sportowców.
W poniedziałek Enes Kanter Freedom umieścił w serwisach społecznościowych 30-sekundowy film, na którym podpisuje deklarację wzięcia udziału w drafcie do WNBA, kobiecej ligi koszykówki w USA. Turek, który od 2021 roku jest też obywatelem amerykańskim, na ten moment założył specjalną koszulkę z napisem: "Inwestuj w kobiety, płać kobietom, zatrudniaj kobiety".
Trump i Navratilova po tej samej stronie
Ten happening to oczywista prowokacja. Kolejna odsłona burzy wokół najlepszej na świecie ligi koszykarek. Zaczęło się od Sophie Cunningham z drużyny Indiana Fever, która wypowiedziała się przeciwko uczestniczeniu transpłciowych zawodniczek w szkolnych i uczelnianych zawodach dla kobiet. Na te słowa zareagowali kibice o bardziej lewicowych poglądach, którzy buczeli i gwizdali na Cunningham podczas wyjazdowych meczów Fever.
Głos w obronie uczestnictwa transpłciowych zawodniczek w kobiecych zawodach szkolnych zabrały m.in. dwie trenerki WNBA: Cheryl Reeve z Minnesota Lynx i Natalie Nakase z Golden State Valkyries. Skrzydłowa tego ostatniego klubu, Gabby Williams, powiedziała, że chętnie przyjęłaby transpłciową koszykarkę do swojej drużyny i nie miałaby też nic przeciwko, gdyby taka zawodniczka grała w zespole rywalek.










