Wielkie korki i tłumy w Tatrach. Samochody wypełniają parkingi, na szlakach tworzą się kolejki, przy Kasprowym Wierchu można czekać godzinami. Na Halę Gąsienicową przyciąga turystów kwitnąca, fioletowa wierzbówka. - Korki pojawiają się wszędzie - przyznaje TPN.

Sobotni poranek, 8 sierpnia. Po dniu gorszej pogody nad Tatrami pojawia się słońce. Nie ma tropikalnego upału, jest za to pogoda, na którą czekali turyści. Tłumy ludzi z plecakami wyruszyły w góry.

Droga w stronę Morskiego Oka już rano zaczyna przypominać wielki korek. Na Palenicy Białczańskiej i Łysej Polanie około godz. 9 parkingi są już wypełnione, a kolejne auta kierowane są dalej, m.in. na Głodówkę. Podobnie wygląda sytuacja po słowackiej stronie. Przed kasami na Palenicy tworzy się kilkusetmetrowa kolejka.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY