Katarzyna Niewiadoma staje do walki o odrobienie strat poniesionych na sobotnim etapie Tour de France. Różnica między prowadzącą Holenderką Demi Vollering a Polką wynosi zaledwie 8 sekund. W rozmowie ze Sport.pl tata polskiej zawodniczki, Stanisław Niewiadomy, komentuje wydarzenia, które miały miejsce na trasie 8. etapu oraz zdradza, jakie nastawienie przed decydującą walką ma polska triumfatorka wyścigu z 2024 roku.

Katarzyna Niewiadoma-Phinney w kapitalnym stylu jako pierwsza przekroczyła linię mety na mitycznym Mont Ventoux, gdzie była usytuowana meta piątkowego, 7. etapu Tour de France Femmes. Dla wielu kapitalna jazda Polki, która dzięki temu zwycięstwu wywalczyła żółtą koszulkę liderki wyścigu, oznaczać mogła "marsz" po drugi triumf w karierze w TdF. Niestety, już gdyż na kolejnym etapie nasza zawodniczka straciła prowadzenie w "generalce" na rzecz Demi Vollering.

Wiele uwagi poświęcono incydentowi, który miał miejsce na jednym z zakrętów, na około sześć kilometrów przed metą. Wówczas Francuzka Celia Gery, jeżdżąca w tej samej grupie co Vollering, schodząc ze zmiany spowolniła naszą kolarkę, poprzez zepchnięcie jej niemalże na krawężnik, o co Polka miała do niej ogromne pretensje na mecie. Przed niedzielnym etapem ze startem i metą w Nicei zawodniczka pochodząca z Ochotnicy Górnej traciła do liderki zaledwie osiem sekund.