90 lat temu świat zachwycił się olimpiadą w III Rzeszy. W tej perfekcyjnej reklamie nazizmu pierwsze skrzypce grała słynna Leni Riefenstahl.
Organizację letnich i zimowych igrzysk w 1936 roku Niemcy dostały pięć lat wcześniej, czyli jeszcze zanim kanclerzem został Adolf Hitler. Wywalczyli to Theodor Lewald, przewodniczący Niemieckiego Komitetu Olimpijskiego, i jego sekretarz Carl Diem. Byli z tego bardzo dumni, bo Międzynarodowy Komitet Olimpijski nie dopuścił Niemiec do udziału w dwóch kolejnych igrzyskach po zakończeniu Wielkiej Wojny – w 1920 i 1924 roku.
Początkowo naziści nie byli entuzjastami olimpiady. Czołowa gazeta NSDAP „Der Angriff" („Atak"), dwa tygodnie po igrzyskach w Los Angeles w 1932 roku, nazwała członków Niemieckiego Komitetu Olimpijskiego „zdrajcami", ponieważ pozwolili, żeby niemieccy sportowcy rywalizowali z Żydami i „czarnuchami".
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
kalendarium






