Do zerwania linii energetycznej doszło w miejscowości Zacisze nieopodal Białegostoku. Żandarmeria Wojskowa wyjaśnia, czy dokonał tego zbyt nisko lecący wojskowy śmigłowiec MI-2.

Tuż przed godz. 22 w czwartek 6 sierpnia rzecznik prasowy komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Dariusz Rozkosz przekazał na portalach społecznościowych komunikat, w którym informuje, że wydział ŻW w Białymstoku wyjaśnia okoliczności zerwania linii energetycznej średniego napięcia (15KW). Dowsżło do tego 6 sierpnia około godziny 17.15 w miejscowości Zacisze (podlaska gmina Zabłudów).

"Trwają czynności mające na celu ustalenie, czy do zdarzenia doszło z udziałem wojskowego statku powietrznego. Śmigłowiec MI-2, który w tym rejonie odbywał lot szkoleniowy, wrócił bezpiecznie do bazy, gdzie będzie poddany szczegółowemu sprawdzeniu. O ustaleniach będziemy informować na bieżąco" - poinformował ppłk Rozkosz.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY