Mam jedną zasadę - nigdy sam nie piszę scenariusza na podstawie własnej książki - mówi Kazuo Ishiguro, pisarz i noblista.

Kuba Armata: Pana pierwsza powieść, „Pejzaż w kolorze sepii", doczekała się filmowej ekranizacji. Film Keia Ishikawy, absolwenta łódzkiej Szkoły Filmowej, miał światową premierę na festiwalu w Cannes. Ze sceny dość krytycznie podszedł pan do swojej książki, przekonując, że nie jest zbyt dobra.

Kazuo Ishiguro: Powiedziałem to w formie żartu, bo trochę zaskoczyła mnie sytuacja, w jakiej się znalazłem. Wraz z twórcami zostaliśmy zaproszeni przed seansem na scenę. Zwykle to reżyser mówi parę słów i na tym się kończy. Jednak niespodziewanie dyrektor artystyczny festiwalu Thierry Fremaux wręczył mi mikrofon i poprosił o krótką wypowiedź. Zostałem wzięty z zaskoczenia. Zażartowałem więc, że kiedy byłem bardzo młody, napisałem słabą książkę, ale na szczęście w historii kina jest wiele świetnych filmów opartych na przeciętnej literaturze i myślę, że to właśnie ten przypadek.