Przez ponad pół roku FIFA nie wypłaciła zaległych premii Jordanii za awans do zeszłorocznego finału Pucharu Narodów Arabskich. Ostatecznie wszystkie należności zostały uregulowane, ale mimo to Gianni Infantino nie może liczyć na poparcie tego kraju w wyborach na prezydenta FIFA, co już zapowiedział książę Ali Al Hussein.

MARIA LYSAKER / IMAGN IMAGES via Reuters

Ostatnie dni nie są łatwe dla Gianniego Infantino. Prezes FIFA liczył na dodatkowy zarobek, sprzedając prawa do mistrzostw świata prywatnym inwestorom. Ten pomysł oczywiście nie wypalił po tym, jak UEFA czy CONCACAF wyraźnie się zbuntowały. W ten sposób pozycja Infantino przed wyborami na prezydenta FIFA, które odbędą się w przyszłym roku, wyraźnie słabnie. Infantino jest na tyle zdesperowany, że zaoferował marokańskiej federacji organizację finału mistrzostw świata w 2030 r. w zamian za poparcie w wyborach.

Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego

Jordania nie zagłosuje na Infantino. Mimo że właśnie FIFA wysłała zaległe premie