- Koniec drugiego sezonu miał być tragiczny dla Bogdana. Po prostu tych postaci jest bardzo dużo. Chciałem się jakiejś pozbyć, żeby było łatwiej to pisać. Dobromir tak wybronił postać, że nie mogłem tego zrobić. Nie zabiliśmy nikogo w końcu i muszę się męczyć z tym wszystkim - opowiedział niedawno Jakub Rużyłło, pomysłodawca i scenarzysta "1670", na spotkaniu z dziennikarzami w czasie Festiwalu Nowe Horyzonty.

Aktorzy "1670" nie mają wątpliwości. "Jesteśmy dobrze obsadzeni po prostu"

Biorąc pod uwagę to, jak widzowie uwielbiają Bogdana, jego strata mogłaby doprowadzić do ogłoszenia żałoby narodowej. Rużyłło na szczęście się opamiętał i napisał dla bohatera osobny wątek. Tak się sprytnie złożyło, że los znowu połączył go z sąsiadem z kuźni czyli kowalem Maciejem.

- Jeżeli chodzi o trzeci sezon, to jest bardzo dużo rzeczy, w których Bogdan mnie zaskoczył. I Maciej zresztą też, bo tutaj wytwarza się nowy typ relacji. Takiej symulowanej przyjaźni. Nie wiem, jak to nazwać - opowiada w rozmowie z Gazeta.pl Dobromir Dymecki. Cała rozmowa w poniższym nagraniu:

Zobacz wideo „Nie dałem rady. Przeczytałem od razu". Aktor „1670" o scenariuszu 3. sezonu