Do niebezpiecznej sytuacji doszło wieczorem 1 sierpnia u wybrzeży plaży Ban Fai Tha w dystrykcie Sichon w prowincji Nakhon Si Thammarat. Wcześniej nastolatek wraz z kolegami brał udział w charytatywnym meczu piłki nożnej, z którego dochód miał wesprzeć lokalną społeczność. Po wszystkim cała grupa weszła do morza, by się wykąpać.
Zobacz wideo Atrakcja i tortury. Słonie cierpią dla turystów
Zwykła kąpiel zakończyła się tragedią. Meduzy zaatakowały 13-latka
Chłopiec odpłynął od brzegu nie więcej, niż 10 metrów, gdy nagle rozległ się jego krzyk. Na pomoc natychmiast ruszyli mu koledzy oraz jeden z mieszkańców. Gdy do niego dopłynęli, zobaczyli, że został otoczony przez kilka meduz - kostkomeduzy, zwane również osami morskimi. To jedne z najbardziej niebezpiecznych i jadowitych stworzeń na świecie. Uważane są za najgroźniejszy gatunek os morskich, a ich toksyny atakują równocześnie serce, system nerwowy i skórę.
Jak donosi serwis informacyjny thaiexaminer.com, ze względu na wcześniejsze wydarzenie na miejscu była karetka pogotowia, jednak zanim ratownicy dotarli do chłopca, doznał wstrząsu, stracił przytomność i miał pianę na ustach. Meduzy użądliły go kilkakrotnie: w klatkę piersiową, szyję oraz ramiona. Oprócz tego stwierdzono dwa ślady po ukąszeniach z tyłu lewego ramienia.












