Trzy lata temu łzawo się pożegnał i miał już nigdy nie wrócić. Współczesne Hollywood nie zna jednak słowa "nigdy", dlatego wąsaty trener znów poprowadzi drużynę piłkarską. Tym razem kobiecą.

Wieści o serialu "Ted Lasso" roznosiły się pocztą pantoflową w pierwszym roku pandemii. Miał podnosić na duchu zamkniętych w domach użytkowników serwisu Apple TV+, bawić, wzruszać i napełniać nadzieją.

Wielkie słowa jak na komedię, która narodziła się z internetowych filmików promujących angielską piłkę nożną w USA, wymyślonych przez Jasona Sudeikisa, Brendana Hunta i Joego Kelly’ego podczas długich rozgrywek w "FIFA". Okazały się jednak prawdziwe.

Ted Lasso, grany przez Sudeikisa trener futbolu amerykańskiego, właściciel imponujących wąsów, sypiący jak z rękawa dziwacznymi powiedzonkami, cytatami i popkulturowymi analogiami oraz emanujący optymizmem, rzeczywiście nim zarażał.

kalendarium