Kubański intelektualista: Mamy tu antropologiczną katastrofę, załamanie właściwości osoby ludzkiej, jej wolnej woli. I "zasuszenie ducha"
Maciej Stasiński: - Od pół roku rząd USA trzyma Kubę w paliwowym klinczu. Przestarzałe, jeszcze sowieckie elektrownie, już wcześniej zdewastowane, to demobil. Kuba gaśnie raz po raz. Amerykanie nałożyli sankcje na koncern nomenklatury GEASA zawiadujący ostatnimi zyskownymi fragmentami gospodarki. A dyktatura trwa. Jak to się dzieje?
Dagoberto Valdes, kubański intelektualista katolicki*: - Komunistyczny totalitaryzm wytrzymuje tę najcięższą zapaść kraju od rewolucji 1959 roku dzięki żelaznej kontroli nad społeczeństwem. I tym właśnie różni się od zwykłych dyktatur. Dyktatura kubańska ma władzę absolutną nad życiem, pracą, nauką, sąsiedztwem, przyjaźniami, modlitwą w kościele, czasem wolnym i każdą inną działalnością i fizycznym poruszaniem Kubańczyków.








